Historia zagubionego obuwika

Bieszczady

Jak zwykle zabiegany poniedziałek, pochmurny z nielicznymi przebłyskami słońca. Nic nie zapowiadało wielkiej niespodzianki, jaką miała nam sprawić bieszczadzka przyroda. A jednak! Trzeba było czekać kilkadziesiąt lat na odnalezienie i udokumentowanie bieszczadzkiego stanowiska rzadkiego i niezwykłego storczyka – Obuwika. Roślinę odnaleźli autor portalu Bieszczady.pl Stanisław Strzyżewski oraz leśnik Marcin Scelina.

Nie taki pospolity, jak go piszą

Nazwa gatunkowa – Obuwik pospolity (Cypripedium calceolus). To niezwykle efektownie kwitnąca roślina z rodziny storczykowatych. Na szczycie 30-60 centymetrowej ozdobionej jajowatymi liśćmi łodygi wyrastają piękne, efektowne brunatnoczerwone kwiaty z mocnym cytrynowożółtym akcentem. Maja ok. 5-7 cm średnicy – to największe kwiaty spośród storczyków występujących w Polsce. Wbrew nazwie, dzisiaj to botaniczna rzadkość, rosnąca w kilku rezerwatach przyrody rozsianych w Karpatach, na wapiennych wyżynach i w północnej Polsce. Choć bieszczadzka flora obfituje w wiele rzadkich gatunków, to i tu zdarzają się rośliny unikatowe, występujące w zaledwie kilku stanowiskach. Często wpisane do Czerwonej Księgi zagrożonych gatunków. O ile występowanie obuwika zazwyczaj tłumaczy charakter siedlisk, o tyle w Bieszczadach wapiennych gleb jak na lekarstwo. Skąd zatem wziął się tutaj ten przepiękny storczyk?